WYWIAD

13.07.2012

Koncerty dodają pewności

Rozmowa z muzykami zespołu Raggafaya

Jestem pod wrażeniem waszej ostatniej płyty. "Mixturrra" to świetny, dojrzały materiał. Jak wy go oceniacie?

Mikołaj Górski (perkusja): Człowiek się starzeje to i materiał staje się bardziej poważny. Nasze odczucia też są takie, że materiał jest bardziej przemyślany. Dużo koncepcji Dominika Hauki. On wieczorami pracował nad tym, żeby wszystko było spójne i dopracowane. Dominik Hauka (klawisze/wokal). Myślę też że teksty są bardziej dojrzałe. Wokaliści spisali się na medal. Duży postęp w stosunku do poprzedniej płyty. Gratulacje dla nich. Paweł Laskowski "Enzym" (wokal): Ale to też jest fajne że te płyty są inne. Pierwsza bardziej energetyczna, hasłowa. Teraz za to lepsze teksty, lepsza muzyka. Wszystko ładnie ubrane w ramkę. To mi się bardzo podoba i podoba się naszym fanom. Sam często słucham tej płyty w domu i muszę powiedzieć, że jest niezła.

W zespole jest kilku wokalistów... choć był taki moment, że nie było żadnego.

Dominik: To było tak, że pierwszy skład Raggafaya nam się rozleciał. Ja grałem na basie, Mikołaj na perkusji. Czyli z pierwszego składu jest tylko nasza dwójka. Pawełek w tym czasie biegał po osiedlach i freestylował. Nie miał jeszcze wtedy tych umiejętności co dziś, ale idea Raggafai bardzo go fascynowała. I tak to się zaczęła nasza współpraca. Enzym: Nawet byłem na jednej próbie, gdy zespół szukał wokalisty. Ale nie zostałem wtedy przyjęty. Rok później los i tak nas połączył. Mikołaj: Bo byłeś wtedy cienki, a dziś jesteś szakalem! (śmiech)

Gracie sporo koncertów. One też was kształtują?

Mikołaj: Koncerty bardzo mocno wpływają na sposób gry muzyków. Koncerty dodają też pewności siebie, można wtedy zobaczyć reakcje ludzi. Część utworów jakie znalazły się na „Mixxturze” np. „Pamiętaj” graliśmy dużo wcześniej, na różnych koncertach, między innymi na Woodstocku. I poprzez reakcje publiczności mogliśmy powiedzieć – nagrywamy to.

Po drodze zaliczyliście jeszcze udział w programie "Must be the music". To też był dla was wiatr w żagle?

Dominik: No oczywiście. Dzięki telewizji można z muzyką dotrzeć do bardzo dużej liczby osób. To było fajne doświadczenie

No i mogliście w tym programie grać swoje.

Mikołaj: To było bardzo dobre. Wchodziliśmy na scenę jako Raggafaya i byliśmy sobą. Nikt nam nie mówił bądźcie tacy, albo tacy. Reprezentowaliśmy siebie i byliśmy oceniani przez widzów. Było miło się pokazać. Ludzie mówią nam teraz cześć na ulicy, pozdrawiają nas nasze dawne nauczycielki... rodzinka dumna. Fajna sprawa.

Ale pierwszy do telewizji poszedł Kamil Bednarek. On dał wam przykład że warto?

Enzym: On pobudził całą scenę reggae w Polsce. Wprowadził reggae pod strzechy. Pomógł po trochę wszystkim, choć nie wszyscy to doceniają. Dominik: Jak zobaczyliśmy że reggae się przebija to stwierdziliśmy że pójdziemy też do takiego programu, choć nie powiem kosztowało nas to dużo nerwów.

Ale Kamil pomógł wam także na scenie?

Tak. Jak był u szczytu swojej popularności to wziął nas na suport i mogliśmy zagrać dla pełnych sal, w całej Polsce.

A jak teraz wygląda wasze koncertowe życie?

Mikołaj: Jest całkiem nieźle. Udało nam się ostatnio wypełnić kilka klubów, choć życie klubowe w Polsce trochę kuleje. No a teraz czas na plenery. Enzym: Docieramy coraz dalej i to jest fajne. Może więc wkrótce zrobimy jakieś koncerty za granicą.

Ale póki co widzimy się na rodzimych festiwalach?

Tak. Zapraszamy na nasze koncerty na Reggae na Piaskach i na Ostródzie. Rozmawiał: Piotr Owczarek

KONCERTY

FORUM

okna jakiej firmy?

22.08.2017 | 11:20 przez franek2017

Dready a łysienie

22.08.2017 | 10:57 przez jacekpl

Co to za zespół?

22.08.2017 | 10:54 przez jacekpl

Szwajcarski scyzoryk dla mężczyzny

22.08.2017 | 10:53 przez jacekpl

Rower do miasta

22.08.2017 | 10:12 przez juliann25

Szkolenie stylizacji paznokci

22.08.2017 | 09:06 przez mikraso

WYWIADOWNIA

Rozmowa z Krystianem „K-Jah” Walczakiem – muzykiem, kompozytorem, producentem muzycznym, przygotowującym się do wydania płyty z własną muzyką, z gwiazdorskim składem muzyków reggae z całego świata.

Miłość to potężna siła

Rozmowa z Krystianem „K-Jah” Walczakiem – muzykiem, kompozytorem, producentem muzycznym, przygotowującym się do wydania płyty z własną muzyką, z gwiazdorskim składem muzyków reggae z całego świata.

Linki