RECENZJA

RAGGAFAYA

Mixturrra

Młodzieńczy luz, zmienna stylistyka, trzech wokalistów i coraz lepsze teksty. Oto „Mixturrra” przygotowana przez zespół Raggafaya. Pierwsza płyta nie była zła, ale po kilku przesłuchaniach odstawiłem ją na półkę. Nowej słucha się z dużą przyjemnością, materiał się nie nudzi i brzmi dużo dojrzalej, choć to wciąż ci sami szaleni muzycy.
 
 Kto był choć raz na koncercie tego zespołu, wie ile energii spływa ze sceny na widownię. I płyta tego ducha oddaje. Nie wiem, czy to wrodzona zdolność, czy skutek zagrania dziesiątek koncertów, ale efekt jest piorunujący. Bawisz się z muzykami, oczami wyobraźni widzisz ich zabawę  dźwiękiem i słowem. Trzy wokale świetnie się uzupełniają. Klawiszowiec, który od mikrofonu też nie stroni, staje się zresztą w kilku fragmentach pierwszym głosem produkcji. Śpiewa czysto, wyraźnie i z odpowiednim zaangażowaniem. Ale nie znaczy to, że coś złego można powiedzieć o Chillu i Enzymie. Ich ekspresja, znana z występów na żywo, jest także i tu na płycie. Mówiąc krótko – nieźle dają radę. Muzyka? Nie mam pytań. Każdy znajdzie tu coś, co lubi. Roots reggae? Bardzo proszę. Jest też ska, raggamuffin, dancehall i odrobina hiphopu. Nie ma przy tym wyraźnych granic, gdzie kończy i zaczyna się dany styl. Ta mixturrra została po prostu dobrze zmieszana. W głośnikach dzieje się więc dużo. Przestrzeń szczelnie wypełniają instrumenty, także ostatnio popularny w reggae akordeon. Szkoda, że można go usłyszeć tylko w nagraniu „Tu jestem!”. Całość to 12 równych, dobrze zagranych piosenek. To taki koncert w studyjnym wydaniu,  nad którego brzmieniem czuwali specjaliści ze Studia As One i to słychać! Dla fanów młodego polskiego reggae „Mixturrra” to pozycja wręcz obowiązkowa. Starsi wyjadacze, też nie powinni być  zawiedzeni. Mi osobiście Raggafaya udowodniła, że głos młodego pokolenia, nawet podany w rozrywkowej formie, nie musi być głosem o niczym. Świetna muzyka, udane teksty, dużo energii. Polecam!
 
Piotr Owczarek
 

Skomentuj recenzję

KONCERTY

FORUM

Rower do miasta

21.08.2017 | 11:25 przez rafaljamaica

Świąteczny CeDeEr po raz ostatni

21.08.2017 | 11:07 przez Pass'ta Rasta

Szwajcarski scyzoryk dla mężczyzny

21.08.2017 | 10:00 przez marousz

magazyn

21.08.2017 | 09:05 przez Fionnka009

adidas samba uomo

21.08.2017 | 06:09 przez eijsinkirfa

adidas yeezy ultra herren sale

21.08.2017 | 05:42 przez eijsinkirfa

WYWIADOWNIA

Rozmowa z Krystianem „K-Jah” Walczakiem – muzykiem, kompozytorem, producentem muzycznym, przygotowującym się do wydania płyty z własną muzyką, z gwiazdorskim składem muzyków reggae z całego świata.

Miłość to potężna siła

Rozmowa z Krystianem „K-Jah” Walczakiem – muzykiem, kompozytorem, producentem muzycznym, przygotowującym się do wydania płyty z własną muzyką, z gwiazdorskim składem muzyków reggae z całego świata.

Linki