RECENZJA

BAKSHISH

"4-I-VER"

12 lat. Tyle Bakshish kazał czekać swoim fanom na nową płytę. I oto jest „4-I-VER” - czwarty album w długiej historii legendy polskiego reggae. Płyta trochę inna niż poprzednie, bardziej polska, bardziej osobista i na pewno spokojniejsza. Ale duch pozostał. Wierni fani, do których i ja się zaliczam, będą zadowoleni.

Muzyka grupy Bakshish i mądre, życiowe, teksty Jarexa to dla mnie od lat wyznacznik jakości. Żadne inne nagrania polskiej grupy nie brzmią po latach tak świeżo, jak właśnie utwory grupy dowodzonej przez Jarka Kowalczyka. Na „4-I-VER” też mamy próbkę ponadczasowości. Kilka utworów Bakshish miał już w repertuarze jakieś 5 lat temu. Zdążyły się już nawet ograć koncertowo, a mimo to z płyty brzmią prawie premierowo. „Ostatnia szansa”, „Nobody’s Perfect”, „Alarm” i singlowe "Bezpiecznie" to nowe szlagiery, najbardziej chwytliwe numery, które publiczność przychodząca na koncerty zespołu zna już doskonale. Wokal Jarexa brzmi jak przed laty, całości dopełniają chórki, w tym charyzmatyczny jak zawsze głos Moniki, która wspomaga też grupę na saksofonie i klawiszach. Taka kobieta w zespole to skarb.

Dużo na tej płycie polskich tekstów. Mnie osobiście bardzo to odpowiada. Pisanie w naszym ojczystym języku wymaga od autora dobrego pióra. Jarex nie idzie więc na skróty, a jego rymy są świetnie napisane. Choć, zdarzył się też wypadek przy pracy w postaci fragmentów utworu "Opty-Mistik”: „I z uśmiechem na twarzy będę sobie marzył…" i „co mi da najwyższy tatko”. To albo słowny żart Jarexa, albo chwilowy brak weny. Na szczęście dalej jest znów tylko lepiej. „Sobą być” płynie muzyką i tekstem: „W codziennych spraw natłoku, spokojnie krok po kroku. Uspokój swój niepokój. Ten świat jest twój, na pewno twój… Nie bój nie bój się żyć, pamiętaj sobą trzeba umieć być…”. Następnie „Złodziej” i pytanie z życia wzięte: „Czy jeszcze jest ktoś, kto nie okradł mnie? Kawałek mnie, czy jeszcze ktoś chce?” A osób, do których Jarex to pytanie kieruje jest pewnie kilka… Źle podpisane kontrakty płytowe i utrata praw do kilku utworów, to tylko fragment tego obszernego tematu…

Kto śledzi losy grupy Bakshish i jej lidera w wielu innych numerach też odnajdzie historie z życia wzięte. Wszystko to oprawione jest świetną muzyką. Chwilami brzmiącą jak z czasów początków grupy i pierwszego wydawnictwa „Open Your Hart” (Safty Place), innym razem słyszymy fascynację Marleyem i Wailersami („1 kropla”).

Podsumowując Bakshish nie zawodzi, a Jarex udowadnia, że polską sceną wciąż mogą rządzić klasycy i to bez potrzeby odgrzewania starych hitów.

Gdybym miał uszeregować płyty Bakshish od najlepszej „4-I-VER” znalazłaby się tuż za „One love”. Debiutancki album to dla mnie absolutny numer jeden. Wciąż słucham tej płyty z tym samym zaciekawieniem, co 20 lat temu. Wierzę, że za kolejnych 20 równie dobre wrażenie robić będzie „4-I-VER”. To kawał dobrej roboty, podsumowanie ostatnich lat działalności zespołu i dla mnie najbardziej oczekiwana produkcja 2012 roku. Musicie jej posłuchać!  

Piotr Owczarek

Skomentuj recenzję

marone3
2013-01-02
11:14

Świetna recenzja kapitalnej płyty...Nic dodać nic ująć,i bardzo ważny powrót na polską scenę reggae!!!Brawo!!!

jarowar
2012-12-31
17:09

Dobra recenzja fobrej płyty. Jarex to w polskimreggae drohowskaz i układ odniesienia i niech tak zostaniw

KONCERTY

FORUM

DAAB - weterani powracają!

20.07.2017 | 03:06 przez mauri15

Konferencja w Krakowie, jaki hotel?

19.07.2017 | 20:41 przez Budafok

Jak zorganizować niepowtarzalne przyjęcie?

19.07.2017 | 20:39 przez Budafok

Co robicie w weekendy

19.07.2017 | 20:34 przez Budafok

Na jakim podłozu budowaliscie budujecie swoj dom?

19.07.2017 | 19:11 przez karaluch7

WYWIADOWNIA

Rozmowa z Krystianem „K-Jah” Walczakiem – muzykiem, kompozytorem, producentem muzycznym, przygotowującym się do wydania płyty z własną muzyką, z gwiazdorskim składem muzyków reggae z całego świata.

Miłość to potężna siła

Rozmowa z Krystianem „K-Jah” Walczakiem – muzykiem, kompozytorem, producentem muzycznym, przygotowującym się do wydania płyty z własną muzyką, z gwiazdorskim składem muzyków reggae z całego świata.

Linki