RECENZJA

STOLICA REGGAE

Debiut Demo

 

Paręnaście lat temu gdy zespół wydawał kasetę demo, nie można się było spodziewać po niej jakości. Okładka drukowana była na kserokopiarce, a taśmę nagrywano na tzw. „jamniku”. Szumiało niekiedy tak mocno, że z trudem można było zrozumieć śpiewane słowa. Minęły lata i choć znaczenie słowa demo jest wciąż takie samo, to jak pokazuje przykład młodego zespołu, o którym słów kilka za chwilę napiszę, sposób realizacji debiutanckich nagrań jest zgoła odmienny.
 
Trafiła do mnie płyta o znamiennym tytule „Debiut demo”, firmowana nazwą Stolica Reggae. Grupa pochodzi z Kluczborka - i niech to będzie jedynym wytłumaczeniem ich nazwy. Grają razem od kilku miesięcy, mają za sobą niewiele koncertów, ale to co prezentują na krążku, każe optymistycznie patrzeć w ich muzyczną przyszłość. Mamy oto 4 ciekawe nagrania w których Stolica Reggae pokazuje się jako grupa poszukująca w brzmieniach roots, ska, a nawet reggae’owej balladzie. Słychać co prawda zapożyczenia stylistyczne od innych polskich bandów reggae, że wymienię choćby Dubska, Majestic i Etna, ale jest też w ich brzmieniu wiele samodzielnych eksperymentów, zwykle udanych i miłych dla ucha. Także w odniesieniu do wokalu trudno mieć zastrzeżenia. W zalewie śpiewaków z nijakim głosem, ten należący do byłego klawiszowca grupy – Marka Liebnera – można uznać za więcej niż poprawny. Szczególnie dobrze wypada on w utworze „Babilon płonie”. Pozostałe utwory może i też są zaśpiewane dobrze, ale odbiór psują teksty, będące najsłabszą stroną demo. Wydaje się że brakowało na nie pomysłu i zostały złożone z rymujących się, nie do końca przemyślanych fragmentów. Oto w utworze „Ludzie rasta” mamy słowa: „Są ludzie dobrzy - ludzie rasta, żaden nikogo nie skrzywdzi i basta”... Nie rozumiem też zupełnie refrenu: „To jest reggae, lecz nie rap – ewidentny stylu brak”. Zważywszy na fakt, że rap i hip-hop to gatunki pochodne od reggae, można to uznać za nieznajomość tematu, lub po prostu subiektywną ocenę wokalisty. Szkoda. Pozostaje mi wierzyć że ta sfera twórczej działalności zostanie poprawiona do czasu nagrania pełnej płyty, która wydana ma zostać na jesieni. Jeśli muzyka i wokal będą szły na niej w parze ze słowem, to, parafrazując nazwę grupy, Kluczbork nadal stolicą reggae będzie.
 
PiotRAS 

Skomentuj recenzję

KONCERTY

FORUM

Czytacie artykuły?

20.10.2017 | 13:19 przez orrmitrox

Brak danych dłużnika - windykacja

20.10.2017 | 13:15 przez orrmitrox

Samochod dla kobiety

20.10.2017 | 13:12 przez orrmitrox

Siłownie zewnętrzne, korzystacie?

20.10.2017 | 13:08 przez orrmitrox

Co robicie w weekendy

20.10.2017 | 12:52 przez zenekm1

Zabiegi z gatunku medycyny estetycznej

20.10.2017 | 12:50 przez mierrnas

WYWIADOWNIA

Rozmowa z Krystianem „K-Jah” Walczakiem – muzykiem, kompozytorem, producentem muzycznym, przygotowującym się do wydania płyty z własną muzyką, z gwiazdorskim składem muzyków reggae z całego świata.

Miłość to potężna siła

Rozmowa z Krystianem „K-Jah” Walczakiem – muzykiem, kompozytorem, producentem muzycznym, przygotowującym się do wydania płyty z własną muzyką, z gwiazdorskim składem muzyków reggae z całego świata.

Linki