RECENZJA

BAKSZYSZ

Open Your Heart

Jednym z prekursorów reggae w naszym kraju był założony we wczesnych latach 80. Bakszysz. Ich pierwsza płyta (kaseta) - "Open Your Heart" - to jeden z nielicznych płomyków rozświetlających tamte czasy i dodający otuchy ludziom. Materiał wydany w 1989 roku a następnie uzupełniony o świeże kompozycje w 1991 (i to właśnie tą wersją się tutaj zajmę) to solidna i kunsztowna muzyka płynąca prosto z otwartego serca, przepełnionego pozytywnymi ideami. Utwory zawarte na tym krążku to  przede wszystkim ideologiczne wezwanie do trzymania się tego, co słuszne i otwarcia swych serc na to, co dobre i budujące.
 
"Open Your Heart" to 9 pozycji oscylującej wokół szeroko rozumianego reggae. Podstawą dla muzyki są głębokie bębny i świetnie brzmiące, porywające klawisze. Warto również wspomnieć o gitarze elektrycznej, która chociażby w "Otwórzcie Oczy" odgrywa bardzo ważną rolę, bowiem solówka na niej wykonana przesuwa granice prezentowanej przez Bakszysz muzyki, w stronę rocka. Na szczęście jednak Jarex i jego ekipa pozostają wierni reggae, czego dowodzą już w kolejnej kompozycji "Still In position". Skoro już wymieniłem Jarexa, to nie sposób przejść obojętnie obok jego głosu. Wspaniale modulowany nadaje każdej piosence niesamowitego "powera". Każda piosenka to wezwanie do trwania, do ocknięcia i wyrwania z babilońskich pęt chaosu. Teksty wykonywane przez Jarexa to nie tylko czcza gadanina, to słowa podyktowane wiarą i to właśnie chyba ta wiara stoi za ogromnym sukcesem, jaki odniosła płyta. Jak jednak zauważyłem wcześniej, płyta pochodząca z 1991 roku,  uzupełniona została o pewne dodatkowe tracki. Jest ich dokładnie 4. Choć pomiędzy pierwotnym nagraniem, a tym omawianym minęły zaledwie dwa lata, widać od razu znaczną różnicę w sposobie wykonywania muzyki, czy w brzmieniu samego wokalu. Ten ostatni sterowany komputerowo nie brzmi już tak dobrze jak wcześniej, choć też jest w nim coś porywającego. Ogromna różnica w dźwięku, który też tchnie sporą dawką elektroniki, również nie wychodzi grupie na dobre. Dźwięki brzmią niezbyt czysto - może za wyjątkiem basu - a tekst po za refrenami jest praktycznie prawie nie zrozumiały. Cóż, w tym przypadku na elektronikę było chyba jeszcze za wcześnie. Chociaż ostatni utwór z płyty - "Dubisko" - prezentuje się na całkiem dobrym poziomie zarówno muzycznym jak i brzmieniowym. Na zakończenie pozostaje ocenić album jako dobry. A szkoda. Gdyby nie zupełnie nie wcelowane kompozycje przesycone chaotycznym brzmieniem, album ten mógłby ubiegać się o miano rewelacyjnego. Mamy, co prawda wspomniany wcześniej "Dubisko" pokazujący, że zespół radzi sobie nie najgorzej z zabawą w dub..., ale jeden utwór to za mało, aby mnie przekonać!
 
Ketzer
 
Spis utworów:
 
Nie musisz już się bać
Open Your Heart
Sweetest the Sweetest
Otwórzcie oczy
Still In the Position
Intro (blessed)
One God, One aim, One destiny
Do światła
Dubisko

Skomentuj recenzję

KONCERTY

FORUM

okna jakiej firmy?

22.08.2017 | 11:20 przez franek2017

Dready a łysienie

22.08.2017 | 10:57 przez jacekpl

Co to za zespół?

22.08.2017 | 10:54 przez jacekpl

Szwajcarski scyzoryk dla mężczyzny

22.08.2017 | 10:53 przez jacekpl

Rower do miasta

22.08.2017 | 10:12 przez juliann25

Szkolenie stylizacji paznokci

22.08.2017 | 09:06 przez mikraso

WYWIADOWNIA

Rozmowa z Krystianem „K-Jah” Walczakiem – muzykiem, kompozytorem, producentem muzycznym, przygotowującym się do wydania płyty z własną muzyką, z gwiazdorskim składem muzyków reggae z całego świata.

Miłość to potężna siła

Rozmowa z Krystianem „K-Jah” Walczakiem – muzykiem, kompozytorem, producentem muzycznym, przygotowującym się do wydania płyty z własną muzyką, z gwiazdorskim składem muzyków reggae z całego świata.

Linki